ZIMNY PRYSZNIC W ŻAGANIU

Po świetnej końcówce minionego roku i niedawnym, wspomnianym na naszych łamach zwycięskim sparingu z Gwardią Wrocław, podopieczni trenerów Janusza Ignaczaka oraz Fabiana Kurzawińskiego musieli przełknąć gorzką pigułkę w postaci sobotniej porażki w Żaganiu 0:3.

 

Kluczem do zwycięstwa miejscowych okazała się bardzo ofensywna postawa rywali na piłkach sytuacyjnych, w których rozbijali nasz blok. Nie potrafiliśmy również znaleźć sposobu na atakującego gospodarzy Krzysztofa Rykały, który w całym spotkaniu pomylił się tylko 2 razy na 16 prób notując tym samym świetną skuteczność -, powiedział trener Kurzawiński.

 

Po wyrównanej, ale przegranej na przewagi walce w pierwszym secie, w kolejnych partiach nasi gonili wynik, jednak gdy goście dochodzili Sobieskiego na 1, 2 punkty, wtedy przeciwnik wrzucał wyższy bieg i spokojnie przechylał szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ostatecznie miejscowi wygrali do 25, 19 oraz 21 zasłużenie inkasując 3 „oczka”.

 

Kolejne dwa mecze nasi siatkarze rozegrają przed własną publicznością. Już w najbliższą sobotę Sebastian Zieliński i spółka podejmą AZS UZ Zielona Góra, a w następnej kolejce gościć będą Ziemię Milicką Milicz.

 

WKS Sobieski Arena Żagań – MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych 3:0 (27:25, 25:19, 25:21)

MKS Aqua-Zdrój: Szczygielski, Nowak, Dzikowicz, Gawryś, Leński, Kulik, Zieliński (libero) oraz Redyk, Sroka, Gontarewicz, Dereń. Trenerzy: Janusz Ignaczak oraz Fabian Kurzawiński