OTWARCIE ZA TRZY PUNKTY

Drużyna MKS–u Aqua Zdrój Wałbrzych dobrze weszła w sezon, pokonując przed własną publicznością Rośka Syców 3:1 (25:19, 21:25, 25:13, 25:19). Oprócz drugiej partii, w której w szeregi gospodarzy wkradło się małe rozprężenie, mecz całkowicie pod dyktando podopiecznych duetu trenerskiego Janusz Ignaczak-Fabian Kurzawiński.

Pierwszy set przebiegał zgodnie z oczekiwaniami trenera wałbrzyszan i kibiców. MKS Aqua Zdrój prowadził 4:3, by odskoczyć na 14:8. Później nastąpił pewien zastój w grze gospodarzy, ale potrafili oni opanować kryzys i seta wygrali dość pewnie do 19.

W drugiej partii już tak dobrze nie było. W grę miejscowych wkradły się błędy i to w efekcie szybko odbiło się na wyniku. Przegrywaliśmy 6:10, ale nikt jeszcze nie wszczynał paniki. Tym bardziej, że nasi doprowadzili do stanu 15:16 i wydawało się, że za chwilę wyjdą na prowadzenie i opanują sytuację. Niestety ten scenariusz się nie sprawdził i to goście wygrali partię do 21.

Trzeci set zaczęliśmy trochę nerwowo, lecz prowadziliśmy 8:5. Później nasza przewaga systematycznie rosła i kiedy było 18:10 można było być niemal pewnym, że ta partia padnie łupem Aqua Zdroju. I tak też się stało, a Rosiek ugrał zaledwie 13 punktów.

Czwarty, i jak się okazało, ostatni set był do pewnego momentu zacięty, ale wałbrzyszanie odskoczyli na 10:7, a później utrzymywali 2:4 punktowe prowadzenie, by w końcówce jeszcze bardziej podkręcić tempo i wygrać partię do 19, a mecz 3:1.

MKS Aqua Zdrój Wałbrzych – Rosiek Syców 3:1 (25:19, 21:25, 25:13, 25:19)
MKS: Szczygielski (kapitan), Nowak, Zieliński, Gawryś, Kulik, Gontarewicz, Dzikowicz (libero) oraz Sowiński, Dereń, Laskowski, Mikulski.

Trenerzy: Janusz Ignaczak, Fabian Kurzawiński

MVP – Oktawian Sowiński (MKS Aqua-Zdrój)
Widzów: 250