TRZY PUNKTY ZOSTAJĄ W WAŁBRZYCHU

Po zeszłotygodniowym, dość nudnym meczu z Ikarem Legnica, rozegrany w sobotę w wałbrzyskiej hali Aqua Zdrój mecz z Chrobrym Głogów miał być dla siatkarzy MKS Aqua Zdrój swoistym papierkiem lakmusowym formy. Obie drużyny typowane są na liderów grupy, obie aspirują o awans do wyższej klasy rozgrywkowej.

Po pierwszym secie trudno było wyłonić zdecydowanego faworyta. Walka toczyła się punkt za punkt i dopiero pod koniec wałbrzyszanom udało się uzyskać dwupunktową przewagę.

W drugim secie wałbrzyszanie grali, jakby im odcięto prąd. Zmotywowany Chrobry od początku zdobył 7 punktów przewagi, której nie oddał do końca seta, a wałbrzyszanie nie potrafili odnaleźć się ani w ataku, ani tym bardziej w obronie. Pół tysiąca kibiców z dużą obawą czekało na trzecią odsłonę spotkania.

Trzeci set Chrobry “pociągnął” za ciosem, odskakując wałbrzyszanom na kilka oczek. Trener Janusz Bułkowski uspokoił siatkarzy, którzy zdołali otrząsnąć się po drugim i początki trzeciego seta. Przegrywając 20:16 nie tylko doprowadzili do remisu, ale po zaciętej końcówce wygrali  seta  27:25.

Czwarta i ostatnia partia pojedynku nie sprawiła MKS-owi problemów. Wyrównana walka toczyła się do stanu 6:6. Potem wałbrzyszanie wspomagani przez publiczność systematycznie punktowali głogowian, wygrywając czwartego seta 25:15 i cały mecz 3:1. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany atakujący MKS – Adrian Bocianowski.

Po meczu rozmawialiśmy z trenerem Januszem Bułkowskim, który optymistycznie, chociaż bez nadmiernej euforii patrzy w przyszłość wałbrzyskiego MKS Aqua Zdrój oraz z wybranym najlepszym zawodnikiem meczu, atakującym Adrianem Bocianowskim.

AQZ: Szablewski, Bocianowski, Szczygielski, Olszewski, Kącki, Zieliński, Szydłowski (libero) oraz Dereń, Nowak, Kulik.

MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych – SPS Chrobry Głogów 3:1 (25:21, 19:25, 27:25, 25:15)

inf. Dziennik Wałbrzych
fot. Jacek Zych