ZDOBYWAMY PUNKT POD JASNĄ GÓRĄ

Długi i zacięty mecz rozegrany został w sobotnie popołudnie w hali przy ulicy Jasnogórskiej w Częstochowie. Gospodarze prowadzili już 2:1, jednak nasi siatkarze mimo kontuzji jedynego libero zdołali doprowadzić do tie-breaka. W nim górą byli siatkarze Exact Systems Norwida Częstochowa i to oni sięgnęli po dwa punkty.

Swobodny atak Kamila Maruszczyka otworzył sobotni pojedynek. Początkowe akcje kończyły się w pierwszym uderzeniu. Błędy gospodarzy oraz dobra gra blokiem MKS-u dały wałbrzyszanom prowadzenie (7:5), które jednak szybko stracili (8:8). Skutecznie blok obijał Sebastian Zieliński, gdy asa dołożył Bartłomiej Dzikowicz, o czas poprosił Radosław Panas (13:10). Gospodarze nie pomagali sobie, popełniając kolejne błędy w polu zagrywki. Dopiero mocne ataki Tomasza Kryńskiego pozwoliły Norwidowi zmniejszyć straty. Przy stanie 18:17 dla gości o czas poprosił trener Janusz Bułkowski. Seria przy zagrywkach Maruszczyka jednak trwała. Dopiero po drugiej przerwie dla szkoleniowca wałbrzyszan jego podopieczni zdołali wyjść z niewygodnego ustawienia (19:19). Decydująca część seta była niezwykle zacięta. W końcówce sprytnie atakował Adam Woźnica. Blok na Maruszczyku i autowy atak Kryńskiego zakończyły seta na korzyść wałbrzyszan.

Częstochowianie z nową energią weszli w drugą odsłonę, szybko mającego problem ze skutecznością Lindę zmienił Goss. Gdy również drugi atakujący został zablokowany, o czas poprosił trener Bułkowski (7:2). Dopiero autowy atak Maruszczyka przerwał serię przy zagrywkach Kryńskiego (7:3). Gospodarzom dopisywało szczęście, raz za razem mocne zagrywki posyłał Maruszczyk (10:4). Gdy kolejny kontratak wykorzystał Tomasz Kryński, o drugą przerwę poprosił szkoleniowiec MKS-u. Chociaż gra gospodarzy nie była pozbawiona błędów, dystans utrzymywał się. Dopiero po dwóch asach Sebastiana Zielińskiego interweniował Radosław Panas (10:15). Skuteczność Norwida znacznie spadła, piętrzyły się problemy z przyjęciem. Wałbrzyszanie napędzali się z akcji na akcję. Przy stanie 17:14 drugi czas wykorzystał trener Panas. Po przerwie przyjezdni zaczęli popełniać błędy. Pojedyncze ataki Jędrzeja Gossa nie wystarczyły, by goście zdołali doprowadzić do remisu. Podwójny blok Zawalskiego i Kryńskiego oraz zagranie Maruszczyka dały zwycięstwo częstochowianom (24:19, 25:20).

Na początku trzeciego seta goście mieli problemy z przyjęciem zagrywek Jarosława Muchy. Trener Bułkowski zaczął sięgać po zmiany (6:4). Przez błędy własne częstochowianie szybko stracili zaliczkę punktową (6:7). Dopiero gdy bardzo dobrze zaczął funkcjonować blok Norwida, gospodarze wysforowali się na kolejne prowadzenie (11:8). Siatkarze z Częstochowy skutecznie czytali grę Lipińskiego, dlatego rozgrywający został zmieniony przez Buczka. Chociaż Norwid prowadził już 14:11, przez własne błędy po raz kolejny na tablicy wyników pojawił się remis (14:14). Po czasie na życzenie Radosława Panasa jego podopieczni zdobyli punkt, a w pole zagrywki wszedł Maruszczyk. Po asie tego zawodnika grę przerwał trener Bułkowski (14:17). Częstochowianie zaczęli się rozpędzać, ich przewaga była coraz bardziej wyraźna. W drugiej fazie seta Kryńskiego zmienił Dominik Miarka i to on skutecznym zagraniem dał gospodarzom serię piłek setowych (24:19). W kolejnej akcji po obronie kontuzji barku doznał libero wałbrzyszan – Michał Szydłowski. Seta zakończył blok na Gossie.

W czwartym secie w roli libero w MKS-ie wystąpił Marcin Dereń. Otwarcie tej odsłony obfitowało w błędy (5:5). W szeregach gospodarzy nieporozumienia przeplatały się ze skutecznymi atakami, dlatego o czas poprosił trener Panas (6:9). Dopiero zagrania Maruszczyka pozwoliły doprowadzić do remisu (9:9). Ze zmiennym szczęściem punktował Kryński. Toczyła się gra punkt za punkt (15:15). Żadna z drużyn nie była w stanie wyjść na prowadzenie. Nie brakowało emocji. Mocno atakował Michał Marszałek, po drugiej stronie trudne piłki kończyli Damian Kogut i Kamil Maruszczyk (19:19). W dalszej fazie seta sytuacja na boisku nie ulegała zmianie. Gdy na minimalne prowadzenie wyszli goście, ostatnią przerwę wykorzystał Radosław Panas (23:22). Przy stanie 23:23 zagrywkę w aut posłał Kogut, jednak gospodarze zaczęli protestować, ponieważ sędzia liniowa pokazała boisko. To nie wpłynęło na zmianę decyzji sędziego głównego. Gdy w kolejnej akcji zablokowano atak z przechodzącej Maruszczyka, w secie triumfowali goście, a zwycięzcę wyłonić miał tie-break.

Mimo dwóch godzin grania w ostatniej odsłonie zawodnicy nie wstrzymywali ataku. Nie brakowało emocji. Po pojedynczym bloku Mateusza Zawalskiego na Woźnicy nastąpiła zmiana stron (8:5). Dobra postawa Zielińskiego pozwoliła zmniejszyć dystans. Wciąż jednak na prowadzeniu pozostawali gospodarze. Gdy szczęśliwie atak skończył Maruszczyk, ostatni czas wykorzystał Janusz Bułkowski (11:7). Chociaż Marszałek nie odpuszczał, gospodarze utrzymywali koncentrację. Skuteczny atak Maruszczyka i blok Zawalskiego przypieczętowały zwycięstwo Norwida.

Exact Systems Norwid Częstochowa – MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych 3:2
(23:25, 25:20, 25:20, 23:25, 15:11)

Składy zespołów:
Norwid: Maruszczyk, Zawalski, Nowosielski, Mucha, Kryński, Smolarczyk, Zieliński (libero) oraz Miarka i Kogut
MKS: Lipiński, Orobko, Dzikowicz, Linda, Zieliński, Woźnica, Szydłowski (libero) oraz Goss, Marszałek, Buczek, Hudzik i Dereń

Inf. Izabela Domagalska