Z SIEDLEC BEZ PUNKTÓW

Niestety, pucharowa wygrana nad Kętami nie została kontynuowana na wyjeździe w Siedlcach. Z miejscowym KPS-em nasza drużyna przegrała 1:3 wracając do Wałbrzycha bez punktów.

Inauguracyjna partia nie ułożyła się po myśli siedlczan. Do połowy seta KPS był minimalnie stroną dominującą, jednak kłopoty zaczęły się od stanu 15:15. Wtedy do głosu doszli goście z Wałbrzycha, którzy najpierw zablokowali Jakuba Urbanowicza, a następnie Michała Kądziołe. Gospodarze podjęli próbę zniwelowania strat, jednak ich dużym mankamentem były proste błędy, choćby dotknięcia siatki w bloku.

Siedlczanie w kolejnej odsłonie zdecydowanie poprawili zagrywkę, która przyniosła wymierne efekty. Podopieczni Witolda Chwastyniaka wygrali drugą partię, jednak nie przyszło im to łatwo. W szeregach Aqua Zdrój świetnie prezentował się Sebastian Zieliński, który wyprowadził swój zespół na minimalne prowadzenie. W końcówce górą byli jednak gospodarze.

KPS poszedł za ciosem, jednak pojedynek toczył się falami. Od stanu 7:3, do 7:7, następnie 11:8 i 13:13. Nerwy szybciej panowali siedlczanie, którzy ostatecznie wygrali partię 25:21. Świetnie spisał się szczególnie Krzysztof Gibek, który ostatnio zmagał się kontuzją. Zwycięstwo w trzecim secie podziałało bardzo mobilizująco na gospodarzy, którzy złapali wiatr w żagle. Mimo problemów  w środkowej fazie czwartej partii, podopieczni Chwastyniaka zdobyli cenne trzy punkty.

KPS Siedlce – Aqua Zdrój Wałbrzych 3:1 (21:25, 25:23, 25:21, 25:21)

 

Tekst: Jakub Artych (sportsiedlce.pl)

 

GALERIA ZDJĘĆ z MECZU